Puchar Świata: trzech Polaków walczy o prestiż

11 września rozpocznie się pierwsza runda Pucharu Świata. Gospodarzem tego wydarzenia jest stolica Azerbejdżanu Baku.

W turnieju, granym systemem pucharowym, spotka się 128 zawodników, a wśród nich trzech Polaków: Radosław Wojtaszek, Mateusz Bartel oraz Robert Kempiński.

Źródła: www.bakuworldcup2015.com, własne

Radosław Wojtaszek w I rundzie spotka się z reprezentantem Indii Babu M.R. Lalithem, Robert Kempinski natomiast zmierzy się z reprezentującym Wietnam Ngoc Truong Son Nguyenem, a Mateusz Bartel z 32-letnim reprezentantem Armenii Gabrielem Sargissianem.
Tuż przed Pucharem nastąpiła zmiana kojarzeń - pojawiła się Peruwianka Deysi Cori, która zajęła miejsce młodszego brata, grającego właśnie w Mistrzostwach Świata do lat 20.

Jeśli chodzi o mojego przeciwnika to jest to młody Hindus, o którym wiem już dość sporo - mówi Radosław Wojtaszek - Muszę się skupić na swojej dyspozycji, jeśli będę w formie, którą prezentowałem np. ostatnio w Biel to powinno być dobrze. Moim zdaniem słabo losował Robert Kempiński, bo Nguyen jest dość niewygodnym rywalem, do tego bardzo dobry w szachy szybkie i błyskawiczne. Z drugiej strony Robert ma już spore doświadczenie ze wcześniejszych edycji z PŚ, a jest to bardzo istotne w kluczowych momentach. Mateusz ma bardzo utytułowanego rywala, ale moim zdaniem w zasięgu. Wszystko zależy od tego w jakiej formie będzie Mateusz.
Nasz najlepszy zawodnik, ocenia czy zmiana drabinki miała wpływ na przygotowania: Nie miała zbytnio wpływu, z tego względu, że to całe zamieszkanie odbywało się przed rozpoczęciem moich przygotowań. Zresztą wszystko trwało bodajże 2-3 dni, więc nie sądzę, żeby ktokolwiek usprawiedliwiał swoje ewentualne odpadnięcie z Pucharu Świata właśnie w ten sposób.
Prawdę mówiąc moje wcześniejsze starty w Pucharze Świata nauczyły mnie pokory i nie wybiegania za daleko w przyszłość. W poprzedniej edycji już przed rozpoczęciem turnieju po cichu myślałem o pojedynku w 3 rundzie z Hikaru Nakamurą, a jak wiadomo, realia zweryfikowały moje plany dość brutalnie. Obecnie nawet nie wiem kto mi w trzeciej rundzie wypada. Tak naprawdę teraz liczy się następna partia, nic więcej. Puchar Świata to bardzo specyficzny turniej - jeden zły ruch i zamiast udziału w następnej rundzie można się zastanawiać kiedy jest najbliższy samolot do domu. Emocje są wystarczająco duże w trakcie turnieju, więc nie ma mowy o dokładaniu sobie dodatkowej presji jeszcze przed nim.

Natomiast Mateusz Bartel wypowiada się następująco: Komentować kojarzeń kolegów nie będę, natomiast w moim przypadku wiadomo było, że dostanę lepszego od siebie zawodnika. Sargissian to zawodnik o uznanym nazwisku i na pewno to on jest faworytem. W ostatnich latach gra jednak mniej i już nie tak dobrze jak wcześniej, także myślę, że mam swoje szanse.  A dalej nie ma dla mnie większego znaczenia jak wygląda drabinka - chcę przejść pierwszą rundę.
Zawodnik Polonii Wrocław ocenia też szanse zmierzenia się w III rundzie z Robertem Kempińskim: Myślę, że nie ma co wybiegać w przyszłość, bo ani ja, ani Robert nie mamy prawa realnie myśleć o III rundzie. I dla Robert i dla mnie byłby to prawdopodobnie życiowy sukces, także nie ma po co gdybać.

W czwórce rozstawionych znajdują się Topalov, Nakamura, Caruana i Giri. Oni też są faworytami tych zawodów, z których do Turnieju Kandydatów zakwalifikuje się dwójka finalistów.